Czy prywatność w Internecie kiedykolwiek istniała?

faktymity.com.pl

W zasadzie każdy internauta posiada swoje konto pocztowe.

W tym miejscu nasuwa się pytanie ile osób, poza wskazanym przez nas odbiorcą, czyta treść naszej wiadomości? Tak samo z rozmowami prowadzonymi przez komunikator.

Wydaje się, że takie przypuszczenia to jakiś kiepski żart, jednak o permanentnej inwigilacji w sieci internetowej, mówi się coraz częściej.

W teorii, służby bezpieczeństwa mogą ingerować w korespondencję internauty, jedynie w przypadkach, kiedy jest on o coś podejrzany.

Współcześnie, świat przestępczy tak bardzo daje jednak o sobie znać, że organy ścigania stosują dosyć konkretne metody działania i nie do końca wiadomo, jak bardzo są one zaawansowane pod względem swojego zasięgu.

Jeżeli nie mamy nic na sumieniu, to nie ma się czym martwić, ale sam fakt, że niemal każdy ruch jest dokładnie rejestrowany przez systemy informatyczne, jest trochę niepokojący.

Wszystko to, co zamieszczamy w Internecie pozostawia po sobie trwały ślad, gdyż Google, skrupulatnie przechowuje to w swoich archiwach.